FOREX
to nazwa potoczna dla rynku walutowego, wzięła się odForeing Exchange
- wymiana międzynarodowaDawniej odbywało się to przy udziale wielkich banków i instytucji finansowych, a u nas takim komunistycznym rynkiem walutowym były "koniki" pod PeWeX-ami. Młodym internautom proponuję zasięgnąć języka na ich temat u rodziców.
Obecnie jest to globalny rynek wymiany międzynarodowej, w którym praktycznie każdy może brać udział.
Co trzeba zrobić?
Powiem krótko i prosto. Znaleźć firmę brokerską, jak np.
Admiral Markets
, w której praktycznie do zaraz mozna założyc konto demonstracyjne i zacząć swoich sil na rzeczywistym rynku, po rzeczywistych cenach online, tyle że nie ryzykując swojej gotówki, a wykonując fikcyjne transakcje.Wiele w ten sposób można się nauczyć o tym fantastycznym rynku, pełnym emocji i nieprzewidzianych czasami reakcji. Wiele ludzi dzięki temu stało się bankrutami, ale wielu zyskało niezależność czasowo finansową.
Wyobraźcie sobie sytuację, w której pracujesz kiedy chcesz, ile chcesz i do tego zarabiasz. Czyż to nie cudowne?
Zajęcie które można praktycznie wykonywać wszędzie gdzie jest zasięg globalnej komunikacji, internet, GSM. Wystarczy tylko trochę wiedzy, pobrać odpowiednią aplikację od brokera i działamy. Rynek działający 24h/5 dni w tygodniu nie ogranicza Ciebie nawet strefą czasową na świecie.
Pewnego dnia budzisz się bez użycia znienawidzonego budzika, odpalasz kompa, toaleta, śniadanko, kawusia, a tam w oddali słyszysz tylko cichutkie odgłosy ping,ping,ping, a to automat transakcyjny dokonał ci transakcji i zaczynasz zarabiać. Skończyłeś posiłek, wychodzisz przed domek do ogródka, kładziesz się na fotelu i zarywasz kąpieli słonecznej, a tam w oddali dalej ping,ping,ping, dalej zarabiasz jeszcze więcej i więcej. Wracasz do domu, włączasz telewizor, oglądasz jakieś tam wiadomości, czy też film lub inny program, a tam w oddali ping,ping,ping, w końcu zdenerwowany tym ciągłym pinganiem podchodzisz do kompa, a tam na twoim koncie przybyło kilkaset zloty. Mówisz sobie -Dość tego, idę na miasto. - Zamykasz otwarte pozycje, wyłączasz kompa i wychodzisz sobie na relaks w mieście, kiedy inni pracują. Myślisz sobie- Jaki ten świat jest wspaniały, a życie cudowne.